Słoneczny wieczór
Nareszcie piękna pogoda! Tabuny spragnionych słońca bikerów zapełniły ścieżki rowerowe, chodniki, ulice. Wreszcie mogłem docenić walory nowego roweru. 3 kg mniej przełożyło się na 1 km/h wyższej średniej prędkości.
Bikestats to wspaniały serwis, który w pewnym sensie zainspirował mnie do stworzenia własnego bloga rowerowego.
Przez długi czas udawało mi się integrować obie strony internetowe. Opisy aktywności prezentowane były z poziomu
bloga Bikestats, a pozostałe wpisy, statystyka oraz opisy rowerów znajdowały się w serwisie xanadu.com.pl.
Takie rozwiązanie miało jednak pewne wady. Chcąc prezentować podsumowania moich aktywności, musiałem się uciekać
do tworzenia skryptów pobierających dane z mojego serwera i wstawiających odpowiedni kod na stronie bloga Bikestats.
Odpowiednie skrypty zapewniały także obsługę zdjęć dołączanych do postów. Funkcja wyszukiwania działała wyłącznie
w obrębie pojedynczego serwisu. Takich problemów mógłbym pewnie przytoczyć jeszcze więcej, ale te były najbardziej
uciążliwe. A nawet, gdyby ich nie było, to zdecydowanie łatwiej jest utrzymywać jeden serwis niż dwa.
Postanowiłem zatem przenieść opisy wszystkich aktywności rowerowych na mój prywatny blog. Aby jednak były dostępne
także z poziomu serwisu Bikestats, utworzyłem własny szablon strony, w którym dokonuję przekierowania do mojego bloga.
Przekierowanie powinno zadziałać automatycznie. Jeśli tak się nie stało, to po prostu kliknij w link:
Bikes in White Satin++
Copyright © 2010-2019, Piotr W. • Inspiracja: Monika M.
Piątek, 28 maja 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Nareszcie piękna pogoda! Tabuny spragnionych słońca bikerów zapełniły ścieżki rowerowe, chodniki, ulice. Wreszcie mogłem docenić walory nowego roweru. 3 kg mniej przełożyło się na 1 km/h wyższej średniej prędkości.
Środa, 26 maja 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Wykorzystałem popołudnie bez deszczu, chociaż część trasy była mokra a wilgoć czuć było w powietrzu. Prognoza pogody nadal nie jest optymistyczna. Prawie codziennie będą mniejsze lub większe opady. Ba! Podobno w niektórych rejonach będą przymrozki! Ludzie! Przecież to koniec maja...
Wtorek, 25 maja 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Mała przejażdżka w wietrzne popołudnie.
Niedziela, 23 maja 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Po wczorajszej taplaninie w błocie, dzisiaj preferowałem asfalt. Po ostatnich mokrych dniach odniosłem wrażenie, że cały Kraków wsiadł na rower. Co chwilę spotykałem mniejsze lub większe grupy cyklistów oraz - takich, jak ja - samotnych "żeglarzy"... ;)
Sobota, 22 maja 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Nie była to łatwa wycieczka. Ślady wielkiej wody są widoczne na każdym kroku. Worki z piaskiem, połamane drzewa, zniszczone znaki drogowe, ogrodzenia. Zalane podwórka i ogródki mijanych domów. W każdym miejscu, przez które przejeżdżałem rozpoczęło się wielkie sprzątanie.
Przejeżdżając pod wiaduktem przy Stopniu Wodnym Kościuszko, źle oszacowałem głębokość błota, które pozostało po płynącej tędy jeszcze wczoraj Wiśle. Gdy wjechałem w nie, było już za późno aby się wycofać lub choćby zmienić kierunek. Brnąłem więc dalej i dalej a błotko oblepiało mój świeżo umyty rower.
Sobota, 15 maja 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Nic ciekawego. Banalna przejażdżka po zachmurzonym Grodzie Kraka.
Piątek, 14 maja 2010 • Kategoria Małopolska • Komentarze: 0
Po raz trzeci odwiedziłem Tyniec. Aura była raczej listopadowa niż majowa, ale po drodze nie napotkałem większych opadów. Prognoza pogody niestety nie pozostawia złudzeń. Zdaje się, że czeka nas kolejny zimny i mokry tydzień...
(Trochę przybrudzona maszyna. W tle Wisła - jeszcze w miarę spokojna...)
(Zabawa trwa. Za kilka dni woda będzie znacznie, znacznie wyżej...)
Czwartek, 13 maja 2010 • Kategoria Małopolska • Komentarze: 0
Tak mi się spodobała trasa sprzed dwóch dni, że postanowiłem częściowo ją powtórzyć. Miałem nawet nadzieję, że spotkam po drodze jakąś burzę lub przynajmniej obfite opady, a tymczasem spotkała mnie niespodzianka i prognoza pogody nie sprawdziła się :).
Wtorek, 11 maja 2010 • Kategoria Małopolska • Komentarze: 0
Wszystkiego po trochu. Było i słońce i deszcz. Był asfalt, żwir i błoto.
Poniedziałek, 10 maja 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Padać zaczęło oczywiście popołudniu. Gdy byłem w pracy, świeciło słońce. Ale nie dałem za wygraną. Ileż można wytrzymać bez roweru? Gdyby choć prognozy były lepsze... Ale skądże. Jutro ma lać, w środę, w czwartek, w piątek, w sobotę i w niedzielę także. Potem pewnie też, ale na niedzieli kończy się prognoza w onecie ;).
No więc pojechałem sobie. Najpierw tylko kropiło. Potem już poadało, aż wreszcie zaczęło solidnie lać. W końcu przestałem zwracać uwagi na kałuże i zacząłem pokonywać je bez względu na głębokość ;). Powiem jednak szczerze, że taka jazda też ma swój urok :).