Mokry Kraków
Bikestats to wspaniały serwis, który w pewnym sensie zainspirował mnie do stworzenia własnego bloga rowerowego.
Przez długi czas udawało mi się integrować obie strony internetowe. Opisy aktywności prezentowane były z poziomu
bloga Bikestats, a pozostałe wpisy, statystyka oraz opisy rowerów znajdowały się w serwisie xanadu.com.pl.
Takie rozwiązanie miało jednak pewne wady. Chcąc prezentować podsumowania moich aktywności, musiałem się uciekać
do tworzenia skryptów pobierających dane z mojego serwera i wstawiających odpowiedni kod na stronie bloga Bikestats.
Odpowiednie skrypty zapewniały także obsługę zdjęć dołączanych do postów. Funkcja wyszukiwania działała wyłącznie
w obrębie pojedynczego serwisu. Takich problemów mógłbym pewnie przytoczyć jeszcze więcej, ale te były najbardziej
uciążliwe. A nawet, gdyby ich nie było, to zdecydowanie łatwiej jest utrzymywać jeden serwis niż dwa.
Postanowiłem zatem przenieść opisy wszystkich aktywności rowerowych na mój prywatny blog. Aby jednak były dostępne
także z poziomu serwisu Bikestats, utworzyłem własny szablon strony, w którym dokonuję przekierowania do mojego bloga.
Przekierowanie powinno zadziałać automatycznie. Jeśli tak się nie stało, to po prostu kliknij w link:
Bikes in White Satin++
Copyright © 2010-2019, Piotr W. • Inspiracja: Monika M.
Wtorek, 4 maja 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Piątek, 30 kwietnia 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Ostatnia przejażdżka w kwietniu. Jakoś nie miałem koncepcji i po prostu włóczyłem się krakowskimi szlakami, zahaczając m.in. o Kopiec Kościuszki.
Środa, 28 kwietnia 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Wieczorna przejażdżka po Krakowie i okolicach.
Wtorek, 27 kwietnia 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Tym razem postanowiłem zrobić pierwszy dłuższy dystans nowym rowerem aby bardziej szczegółowo przetestować wszystkie mechanizmy.
Problem piszczącego hamulca został rozwiązany. Przerzutki działały bez zarzutu. Amortyzator Rock Shox Reba SL to jednak zupełnie inna klasa niż Suntour XCT, który mam w poczciwym Boulderze.
Ale tym, co bardzo szybko rzuciło mi się w oczy, była łatwość pokonywania wzniesień. Ponad trzy kilogramy, które XTC jest lżejszy od Bouldera robią jednak swoje. Na płaskiej drodze nie czuć tego tak bardzo, ale podjazdy pokonywałem o wiele łatwiej i na wyższych przełożeniach.
Reasumując. Zimowe wieczory nie poszły na marne i jestem absolutnie zadowolony z nowej zabawki. Z utęsknieniem czekam na pierwszy wolny od pracy i słoneczny dzień, aby wyruszyć gdzieś poza Kraków.
Poniedziałek, 26 kwietnia 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Trudno to nazwać przejażdżką. Ot kilka rund po osiedlowych uliczkach. Ale było warto, bo odkryłem przyczynę wczorajszych problemów. To nie piasta piszczała, lecz rozgrzana tylna tarcza hamulcowa ocierała o klocek. Dokonałem niezbędnej korekty i mam nadzieję, że teraz będzie już super...
Niedziela, 25 kwietnia 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 2
Pierwsza testowa jazda nowym rowerem. Wszystko działało bez zarzutu. Tak przynajmniej myślałem przez pierwsze 3 kilometry. Potem, co jakiś czas, niezależnie od prędkości, zaczął pojawiać się pisk z okolic lewej strony tylnej piasty. Pisk przenosił się na ramę, co dodatkowo wzmacniało go. Lekkie przyhamowanie lub delikatna zmiana obciążenia powodowały, że pisk ustawał. Niestety nie wiem, co jest jego przyczyną. Hipotezy są dwie. Ocieranie tarczy hamulcowej o klocki lub łożysko piasty. Jutro nadal będę szukał przyczyny.
Sobota, 24 kwietnia 2010 • Kategoria Małopolska • Komentarze: 0
To chyba był pierwszy naprawdę wiosenny dzień. I w dodatku sobota! To jednak nie koniec dobrych informacji. Moje biedne palce nadal nie pozwalały na ubranie butów SPD, ale wymyśliłem specjalne "podkładki" na nagniotki, które rozwiązały problem!
Byłem więc przygotowany w 100%, plan wycieczki "spoczywał" w pamięci GPS'a, wystarczyło tylko zebrać się i ruszyć w trasę. Przemierzając Ojcowski Park Narodowy miałem wrażenie, że cała Polska wybrała się dzisiaj w to miejsce. Na szczęście po jakimś czasie zacząłem eksplorować mniej uczęszczane szlaki a drugą połowę trasy odbywałem już praktycznie samotnie. Czyli tak, jak najbardziej lubię.
Wtorek, 20 kwietnia 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Po wczorajszych pagórkach, dzisiaj była absolutna "rekreacja". Niestety tu i ówdzie było sporo błota, więc znowu zebrałem pokaźną jego kolekcję na ramie. Muszę jutro zabrać się za generalne czyszczenie roweru. Ścieżki rowerowe na pograniczu Puszczy Niepołomickiej są jeszcze puste. Łatwiej spotkać spacerowiczów niż rowerzystów.
Poniedziałek, 19 kwietnia 2010 • Kategoria Małopolska • Komentarze: 0
Wrzuciłem sobie trasę do GPS'a. Starałem się poruszać drogami gruntowymi. Cóż, jakoś umknęło mojej uwadze, że po opadach deszczu drogi te będą przypominać raczej trzęsawiska niż piękne ścieżki wijące się wśród wzgórz...
Tak czy owak zaliczyłem Lednicę Górną, Tomaszkowice, Biskupice, Łazany, Sławkowice, Niżową, Dobranowice, Kozmice Małe, Pawlikowice, Sierczę, Sygneczów.
Średnia prędkość nie rzuca na kolana, ale w tych warunkach to i tak sukces. Kilka podjazdów o nachyleniu 19% i kilka poważnych zjazdów w tym jeden 23%.
Sobota, 17 kwietnia 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Z mapy pogody wynikało, że będzie mi towarzyszył średni wiatr. Hmm... Średni to pojęcie względne ;). Jadąc wzdłuż Wisły w stronę Tyńca miałem średnią prędkość niższą niż zwykle o jakieś 10 km/h. W pewnym momencie dogoniłem innego zapaleńca, który zmagał się z wiatrem. Człowiek wykorzystał ten fakt i "przykleił" się do mojego tylnego koła. Po jakimś czasie zrobiliśmy zmianę i w ten oto sposób, wspólnymi siłami dotarliśmy do stopnia wodnego Kościuszko. Przejazd przez kładkę na drugi brzeg Wisły i nareszcie wiatr w plecy :).