Przejażdżka
Nie ma w zasadzie o czym pisać :). Ot, zwykła przejażdżka w poszukiwaniu wiosny, której jeszcze nie widać, chociaż czuć ;).
Bikestats to wspaniały serwis, który w pewnym sensie zainspirował mnie do stworzenia własnego bloga rowerowego.
Przez długi czas udawało mi się integrować obie strony internetowe. Opisy aktywności prezentowane były z poziomu
bloga Bikestats, a pozostałe wpisy, statystyka oraz opisy rowerów znajdowały się w serwisie xanadu.com.pl.
Takie rozwiązanie miało jednak pewne wady. Chcąc prezentować podsumowania moich aktywności, musiałem się uciekać
do tworzenia skryptów pobierających dane z mojego serwera i wstawiających odpowiedni kod na stronie bloga Bikestats.
Odpowiednie skrypty zapewniały także obsługę zdjęć dołączanych do postów. Funkcja wyszukiwania działała wyłącznie
w obrębie pojedynczego serwisu. Takich problemów mógłbym pewnie przytoczyć jeszcze więcej, ale te były najbardziej
uciążliwe. A nawet, gdyby ich nie było, to zdecydowanie łatwiej jest utrzymywać jeden serwis niż dwa.
Postanowiłem zatem przenieść opisy wszystkich aktywności rowerowych na mój prywatny blog. Aby jednak były dostępne
także z poziomu serwisu Bikestats, utworzyłem własny szablon strony, w którym dokonuję przekierowania do mojego bloga.
Przekierowanie powinno zadziałać automatycznie. Jeśli tak się nie stało, to po prostu kliknij w link:
Bikes in White Satin++
Copyright © 2010-2019, Piotr W. • Inspiracja: Monika M.
Poniedziałek, 22 marca 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Nie ma w zasadzie o czym pisać :). Ot, zwykła przejażdżka w poszukiwaniu wiosny, której jeszcze nie widać, chociaż czuć ;).
Niedziela, 21 marca 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Po wczorajszej pagórkowatej wyprawie czułem trochę nogi i bynajmniej nie w kategoriach zapachu ;). Dzisiaj postanowiłem więc zrobić małą rekreacyjną przejażdżkę i patrząc na tętno, istotnie była rekreacyjna :).
Sobota, 20 marca 2010 • Kategoria Małopolska • Komentarze: 0
Wycieczka została zaplanowana kilka dni wcześniej, jako test GPS'a Garmin Edge 705. Zaprojektowałem sobie trasę w MapSource starając się wybierać głównie drogi gruntowe. Profil trasy nie wzbudził moich podejrzeń i bardzo dobrze, bo może wybrałbym łatwiejszy wariant. Na końcu przesłałem trasę do nowej "zabawki", którą zapiąłem na kierownicy i jazda w drogę...
Już po kilku pierwszych kilometrach okazało się, że musiałem użyć najniższego przełożenia, aby z niejakim trudem wspiąć się błotnistą dróżką na górę. Być może nachylenie 16% nie robi na profesjonalistach żadnego wrażenia, ale na mnie zrobiło :). A potem było jak na kolejce górskiej. Ostra jazda w dół, gwałtowny przypływ adrenaliny, wydzielające się endorfiny, totalna ekstaza, by po jakimś czasie znów mozolnie podjeżdżać pod kolejne wzniesienie. Na jednym z nielicznych asfaltowych zjazdów udało mi się osiągnąć prawie 70 km/h.
Tylko i aż 55 kilometrów. Trochę to czuję w nogach, ale do jutra przejdzie :).
Czwartek, 18 marca 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Wykorzystując pierwszy ciepły dzień, postanowiłem odwiedzić Kopiec Kościuszki. Biorąc pod uwagę, że dopiero co rozpocząłem sezon, wybrałem łatwiejszy podjazd ulicą Św. Bronisławy. Skutki zimy są niestety odczuwalne - podjeżdżałem raczej wolno (jakieś 9 - 10 km/h) i nieukrywaną zazdrość wzbudziła we mnie trójka kolarzy, wyprzedzających mnie z taką łatwością, z jaką ja wyprzedzałem spacerowiczów ;). Ale nic to! Na początku ubiegłego roku było jeszcze gorzej, za to pod koniec sezonu "wspinałem" się bez większej zadyszki.
Odpocząłem sobie zjeżdżając z Kopca ulicą Malczewskiego. Rozbujałem się do 64 km/h i mógłbym jeszcze więcej, ale nie wiedząc co jest za zakrętem, użyłem klamek i zwolniłem na tyle, aby cały zakręt zaliczyć na swoim pasie ruchu bez zwiedzania poboczy, tudzież wycieczki tunelem w stronę światła... ;)
Środa, 17 marca 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Jana XXIII - Wielicka - Park Jerzmanowskich - Górników - PKP Cargo - Półłanki - Most Wandy - Klasztorna - Bulwarowa - Wojciechowskiego - Mościckiego - Obrońców Krzyża - Mikołajczyka - Srebrnych Orłów - Jancarza - Marchołta - Sabały - Reduta - Powstańców - 29 Listopada - Wita Stwosza - Tunel pod Dworcem Głównym - Warszawska - Plac Matejki - Planty (Basztowa, Dunajewskiego, Straszewskiego) - Podzamcze - Św. Idziego - Stradomska - Krakowska - Most Piłsudskiego - Legionów Piłsudskiego - Kalwaryjska - Rynek Podgórski - Rękawka - Limanowskiego - Wielicka - Kosocicka - Rydygiera - Jana XXIII
Wtorek, 16 marca 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Kolejna włóczęga w poszukiwaniu wiosny. Niestety gdzieniegdzie jechałem po lodzie ;). Ale zachód słońca jak zwykle był piękny...
Wtorek, 9 marca 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Przyroda się uwzięła i zima nie zamierza łatwo się poddać. Ale piękne słoneczko wygoniło mnie z domu i nie żałuję. Szkoda tylko, że nie mam ochraniaczy na buty, bo półtorej godziny pedałowania zamieniło moje stopy w dwie kostki lodu ;). Chyba powinienem jutro odwiedzić jakiś sklep internetowy...
Sobota, 6 marca 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Czwartek, 4 marca 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Popołudniowa przejażdżka popularnymi krakowskimi szlakami. Bulwary Wiślane, Salwator, Błonia, Park Jordana, Park Krakowski, Planty. Teoretycznie zima jeszcze trwa, więc nic nie jest uprzątnięte. Jedzie się więc po połamanych gałęziach i piachu. Najważniejsze, że i dystans troszkę większy niż dwa dni temu i prędkość średnia też ciut większa.
Zauważyłem, że zamyśleni spacerowicze okupujący ścieżki rowerowe patrzyli na mnie tak, jakby chcieli mnie zjeść wzrokiem za to, ze ośmieliłem się zasygnalizować dzwonkiem moją obecność. Czyżby ścieżki rowerowe nie obowiązywały zimą? ;)
Wtorek, 2 marca 2010 • Kategoria Kraków i okolice • Komentarze: 0
Śniegi stopniały, ocieplana bluza nadeszła przesyłką poleconą priorytetową, sprzęt od dawna gotowy, a więc do "boju"! Na początek mała rozgrzewka, bo mięśnie sflaczały nieco przez cztery miesiące leniuchowania a brzuszek skwapliwie skorzystał z okresu bezruchu i zaokrąglił swoje kształty. Mimo krótkiego dystansu, troszkę się zmęczyłem, co zresztą doskonale widać, patrząc na wartości pulsu. Średnia prędkość też nie jest imponująca. Pod koniec ubiegłego sezonu miałem ją o wiele wyższą. Ale nic to! Przecież to dopiero początek!
Po raz pierwszy używałem butów SPD i pedałów zatrzaskowych. Muszę przyznać, że komfort pedałowania i świadomość, że w każdej chwili mam pełną kontrolę nad napędem jest fantastyczna.
Rowerek stary ale osprzęt nowy. I pomimo tego, że jest to raczej dolna półka (Shimano Deore), precyzja działania w porównaniu do Alivio i Acera jest porażająca. Ciekawe co powiem, gdy przetestuję nowy rowerek z Deore XT? Pierwszy test nowego osprzętu wypadł więc pomyślnie.
No i wreszcie miałem okazję sprawdzić w "praniu" licznik Sigma ROX 9.0. Trochę się obawiałem, że "milion" różnych opcji będzie trudny w opanowaniu, ale okazało się, że mając do dyspozycji pięć przycisków można zaprojektować całkiem przyjazny interfejs użytkownika.
A tymczasem zapowiadają ochłodzenie...